#9 SEOLab. Dlaczego dobre procesy to za mało, żeby rosnąć jako agencja?

#4 SEOLab: Automatyzacje SEO z Google AI Studio, Bing i raportowanie ruchu z LLM

SEO Lab – dwutygodniowe spotkania, podczas których eksperymentujemy, analizujemy dane i rekomendujemy działania. Inicjatywa odpowiada na zmiany w wyszukiwarkach (LLM-y i funkcje takie jak AI Overview), umożliwiając adaptację strategii i wyprzedzanie konkurencji.

Przeczytaj pozostałe artykuły!

#4 SEOLab: Automatyzacje SEO z Google AI Studio, Bing i raportowanie ruchu z LLM

SEO Lab – dwutygodniowe spotkania, podczas których eksperymentujemy, analizujemy dane i rekomendujemy działania. Inicjatywa odpowiada na zmiany w wyszukiwarkach (LLM-y i funkcje takie jak AI Overview), umożliwiając adaptację strategii i wyprzedzanie konkurencji.

Przeczytaj pozostałe artykuły!

#4 SEOLab: Automatyzacje SEO z Google AI Studio, Bing i raportowanie ruchu z LLM

SEO Lab – dwutygodniowe spotkania, podczas których eksperymentujemy, analizujemy dane i rekomendujemy działania. Inicjatywa odpowiada na zmiany w wyszukiwarkach (LLM-y i funkcje takie jak AI Overview), umożliwiając adaptację strategii i wyprzedzanie konkurencji.

Przeczytaj pozostałe artykuły!

To spotkanie zaczęło się bardzo technicznie: ClickUp, zadania, planowanie pracy, konsultacje – rzeczy, które regularnie przewijają się w SEOLabie. Jesteśmy w takim momencie, w którym coraz więcej rzeczy działa u nas systemowo, a nie na wyczucie. W którymś momencie rozmowa zeszła jednak w zupełnie innym kierunku. Rozpoczęła się gorąca dyskusja na temat sprzedaży i pozyskiwania nowych klientów Agencji SEO KWISS. Bo kiedy procesy są już poukładane, to chaos w pracy przestaje być problemem. Pytaniem nie jest już “jak pracujemy”, tylko “jak to sprzedajemy”.

Nie jesteśmy już na etapie budowania wszystkiego od zera – mamy poukładane procesy, działający sposób pracy i doświadczenie z projektów. Coraz więcej rzeczy dzieje się sama (automatyzacje, AI, procesy), bez potrzeby ręcznego pilnowania każdego elementu. Możemy z dumą powiedzieć, że wypracowaliśmy system, który działa. I właśnie dlatego zaczynamy widzieć rzeczy, których wcześniej nie było widać. Bo kiedy osiągniesz zamierzony cel w systemie pracy, naturalnie pojawia się pytanie “co dalej?”.

Punkt wyjścia – Jak doprecyzowaliśmy system pracy

Wracamy do ClickUpa, zadań i planowania. Rozmawialiśmy o takich rzeczach jak konsultacje z klientami i ich organizacja w naszym systemie, planowanie pracy na kolejne miesiące czy różne sposoby korzystania z systemu w zespole. Zaczęliśmy się zastanawiać, co powinno być standardem, a co opcją.

KLuczowe było ustalenie obszarów do doprecyzowania – jak sprawić, żeby to, co już mamy, działało jeszcze lepiej i bardziej spójnie. Przy większej skali nawet drobne różnice w sposobie pracy zaczynają mieć znaczenie. Brak spójności kosztuje czas, a małe rzeczy zaczynają się kumulować.

ClickUp, automatyzacje i cały system pracy – to wszystko działa. Ale samo narzędzie nie rozwiązuje problemów i nie daje przewagi. Kluczowe jest to, jak z niego korzystamy i czy robimy to w spójny sposób. Możesz mieć najlepszy system na świecie, ale jeśli każdy używa go trochę inaczej, to zaczyna się rozjeżdżać. Przewaga nie leży w narzędziu, tylko w sposobie jego wykorzystania.

W którymś momencie rozmowa naturalnie wychodzi poza organizację pracy. Zaczynamy się zastanawiać, jak to, co robimy na co dzień, przekłada się na pozyskiwanie klientów i cele biznesowe KWISS. Możemy mieć dobrze poukładane zadania, sensowny system pracy i działać efektywnie w projektach, ale to nie oznacza, że umiemy to sprzedać, pokazać i przełożyć na ofertę. I tu dochodzimy do właściwego tematu tego SEOLabu.

Poznajmy się bliżej

Zobacz kto stoi za #SEOLab

Mamy know-how, ale nie zawsze mamy ofertę

Mamy doświadczenie, procesy i podejście, które realnie działa w prowadzonych projektach. Wiemy co robimy, mamy sprawdzone schematy pracy i podejmujemy decyzje na bazie danych, a nie „feelingu”. Problem w tym, że duża część tej wartości istnieje głównie wewnętrznie. Nie wszystko jest nazwane, nie wszystko jest ustrukturyzowane. Nie wszystko jest pokazane w sposób, który ktoś z zewnątrz jest w stanie szybko zrozumieć.

Efekt jest prosty – ktoś trafia do nas i zamiast zobaczyć jasno co robimy, dla kogo to jest i jaki to daje efekt, musi sobie to poukładać sam. A to oznacza, że część wartości po prostu ginie po drodze. I to nie wynika z braku kompetencji czy doświadczenia. Wręcz przeciwnie – często jest tak, że im więcej mamy „w środku”, tym trudniej to przełożyć na prostą i czytelną ofertę.

To, że coś działa w projekcie, nie oznacza jeszcze, że jest dobrze opisane, łatwe do zakomunikowania i gotowe do sprzedania jako usługa. Trzeba zrobić kolejny krok, z wiedzy i doświadczenia zbudować coś, co jest zrozumiałe i powtarzalne dla klienta.

Do sprzedaży potrzebny jest sprawny system

Najważniejszy wniosek z tego spotkania jest bardzo prosty: sprzedaż w agencji to nie jest jedna osoba. To jest system, na który składają się:

  • oferta,
  • komunikacja,
  • strona,
  • sposób prowadzenia rozmów,
  • sposób pozyskiwania leadów.

Jeśli te elementy nie są spójne, to nawet dobry handlowiec niewiele zrobi. A dobre SEO samo się nie sprzeda. Problem nie polega więc na tym, że ktoś nie sprzedaje. Problem polega na tym, że musi to robić w ustrukturyzowany sposób.

Przykład. Strona www i komunikacja

Najprostszy przykład to nasza strona. Mamy rzeczy, które są realną wartością – doświadczenie, case’y, projekty i konkretne podejście do pracy. To nie są ładne hasła, tylko efekty, które faktycznie realizujemy w strategiach i działaniach dla naszych klientów.

Problem w tym, że z perspektywy użytkownika nie zawsze jest to oczywiste. Często trzeba się tego doszukiwać, czytać między wierszami, składać sobie obraz z kilku miejsc. A w praktyce wygląda to tak, że jeśli ktoś musi się zastanawiać, to w większości przypadków po prostu wychodzi.

I to też nie wzięło się znikąd. Ta strona powstawała na początku naszej drogi 6–7 lat temu, kiedy najważniejsze dla nas było po prostu ją mieć. Postawić coś sensownego, pokazać się wizerunkowo i iść dalej. Na tamtym etapie to było wystarczające.
Dzisiaj jesteśmy w zupełnie innym miejscu jako zespół i organizacja, a strona wciąż w dużej mierze odpowiada temu, gdzie byliśmy kilka lat temu. No cóż – szewc bez butów chodzi 😅

Komunikat nie jest wystarczająco jasny i nie prowadzi użytkownika dalej. Brakuje jednego, spójnego przekazu, który od razu ustawia kontekst i pokazuje wartość. A powinno to działać dokładnie odwrotnie. Ktoś wchodzi na stronę i w ciągu kilku sekund rozumie:

  • co robimy,
  • dla kogo to jest,
  • jaki problem rozwiązujemy,
  • dlaczego warto nam zaufać
  • i co powinien zrobić dalej.

Bez domyślania się. Bez analizowania. Bez szukania sensu. Na tym etapie nikt nie chce się zastanawiać, czy coś jest dobre – chce to szybko zrozumieć.

To jest ten moment, w którym widać, że strona to nie jest tylko ładna wizytówka. To jest element systemu sprzedaży, który ma prowadzić użytkownika od pierwszego wejścia do konkretnej decyzji. Jeśli tego nie robi, to niezależnie od tego, jak dobre mamy SEO, procesy czy wyniki w projektach – część potencjału po prostu tracimy po drodze.

Jak widzę swoją rolę w Agencji?

Dla mnie to też naturalna zmiana roli. Coraz mniej siedzę w operacyjnym SEO, a coraz więcej czasu spędzam na procesach, systemach i automatyzacjach. Z tej perspektywy bardzo wyraźnie widać jedną rzecz – największym wyzwaniem nie jest robienie SEO, tylko zbudowanie systemu, który pozwala to SEO skalować. A ten system zaczyna się dużo wcześniej niż w projekcie. Zaczyna się na etapie sprzedaży.

Po dopracowaniu operacji i procesów wchodzimy w moment, w którym trzeba to wszystko spiąć w jedną całość. System, który działa dla zespołu, klientów i całej organizacji.

Spodobał Ci się #SEOLAB?

Sprawdź co jeszcze możemy dla Ciebie zrobić